Baszty, mury Obronne i Barbakan – emocjonujące spotkanie z historią miasta

Kraków, jak każde szanujące się średniowieczne miasto, posiadał mury obronne. Do naszych czasów zachował się jedynie fragment dawnych fortyfikacji z Bramą Floriańską i trzema gotyckimi basztami: Pasamoników, Stolarską i Ciesielską.
Dziś każdy może spojrzeć na miasto z perspektywy średniowiecznego obrońcy Krakowa – wzdłuż zachowanych murów obronnych poprowadzona jest trasa turystyczna, a jej pokonanie może dostarczyć wielu wrażeń, zwłaszcza najmłodszym miłośnikom przygód.

barbakan

Mury obronne można zwiedzać od kwietnia do października, a cena biletu obejmuje również zwiedzanie Barbakanu. Bilety można nabyć w kasie oddziału lub w Centrum Obsługi Zwiedzających, Sukiennice, Rynek Główny 1.

Baszty, Barbakan, Brama Floriańska...

Już samo wejście na mury obronne dostarcza dzieciom wielu emocji – początek trasy stanowi Baszta Pasamoników, której bronił cech rzemieślników zajmujących się produkcją tych elementów strojów, które dziś nazywamy pasmanterią. Warto przyjrzeć się fasadzie tej półokrągłej gotyckiej baszty, którą zdobi nieregularny fryz z ciemnej mocno wypalonej cegły, tzw. zendrówki i zadać sobie pytanie, czy jest to tylko przykład średniowiecznej estetyki, czy też może próba wywołania złudzenia optycznego w oczach celujących w basztę? Strome i wąskie schody wewnątrz budowli prowadzą na drewniany ganek umieszczony na murach. A w samej baszcie na śmiałków czekają obrońcy – pasamonicy w historycznych strojach.

mury kraków

 

brama floriańskaPo wyjściu na ganek można wreszcie spojrzeć z perspektywy dawnych mieszczan broniących murów Krakowa na biegnącą poniżej ulicę, podglądać Planty przez otwory strzelnicze, oglądać plansze z widokami i opisami dawnych fortyfikacji Krakowa, a także wejść do kaplicy fundacji książąt Czartoryskich znajdującej się we wnętrzu Bramy Floriańskiej … i  ponowne spotkać się z mieszczanami w historycznych strojach. Atrakcją jest też widok z kamiennego balkoniku baszty bramnej na ulicę Floriańską i kościół Mariacki.

Dzieci zaciekawi również stojąca na ganku machina z kołowrotkiem – taka, jakie służyły obrońcom do wciągania ciężarów na mury. Przy Baszcie Stolarskiej znajduje się zejście, które prowadzi wprost na … galerię sztuki pod gołym niebem. Ale to jeszcze nie koniec wycieczki – wszak po drugiej stronie murów stoi niezwykły zabytek sztuki fortyfikacyjnej, czyli Barbakan, dawniej zwany Rondlem.  

Na dziedzińcu tej wyjątkowej budowli z końca XV wieku można podziwiać potężne drewniane wrota zamykające bramę wjazdową, a także przyjrzeć się otworom strzelniczym - jest ich 130 - rozmieszczonym na trzech kondygnacjach tak, aby można z nich było prowadzić ogień krzyżowy. Można też wejść wąskimi stromymi schodami na najwyższą kondygnację, na której znajdują się machikuły, czyli ganki z otworami w podłodze, przez które wylewano na nieprzyjaciela stopiony ołów, wrzący olej czy obrzucano wrogów kamieniami, a w wąskim korytarzu co kilka metrów nad głowami otwiera się widok na wnętrze jednej z siedmiu wieżyczek obserwacyjnych, na przemian okrągłych i ośmiobocznych, do których można się było dostać tylko przy pomocy drabiny. Po wyjściu na zewnątrz warto też znaleźć pamiątkową płytę upamiętniającą wyczyn jednego z pasamoników, Marcina Oracewicza, podczas obrony Barbakanu w czasie konfederacji barskiej – gdy zabrakło mu amunicji, nabił swą fuzję pozłacanym guzem oderwanym od żupana i celnym strzałem zabił dowódcę wojsk rosyjskich, pułkownika Panina.

Ciekawostki historyczne

Pierwsze wzmianki o krakowskich fortyfikacjach pochodzą z XIII wieku, gdy książę Leszek Czarny zezwolił mieszczanom na obwarowanie miasta. W XIV wieku do Krakowa można było wjechać przez jedną z 7 bram miejskich, murów broniło 17 baszt, a miasto otoczone było fosą.

baszta krakówMury miejskie zostały wyburzone na początku XIX wieku, na mocy edyktu cesarza Franciszka II Habsburga, zaś o pozostawieniu północnego odcinka murów zadecydowały argumenty natury meteorologicznej i zdrowotnej, jakie w obronie tej części fortyfikacji wysunął prof. UJ Feliks Radwański - dowodził on, że Brama Floriańska wraz z przyległymi murami chroni Rynek Główny i okolice kościoła Mariackiego przed gwałtownymi wiatrami wiejącymi z północy, a gdy tej ochrony zabraknie, wiatr będzie hulał i podwiewał paniom spódnice, a ponadto grozić im będą „częste fluksje, reumatyzmy, a może  i paraliże”. Tak to widmo przeciągów przemówiło do wyobraźni ówczesnych senatorów Wolnego Miasta Krakowa i uratowało zabytek.

Brama Floriańska, niegdyś główna brama wjazdowa do miasta, broniona była przez cech kuśnierzy. Od strony Plant zdobi ją orzeł piastowski wg projektu Jana Matejki, a od strony miasta – barokowa płaskorzeźba św. Floriana. Od strony Plant zachowały się kamienne prowadnice, po których spuszczano bronę, zamykającą bramę na noc, w przejściu zaś znajduje się ołtarz Matki Boskiej, przeniesiony ze zburzonej szyi, łączącej niegdyś Bramę z Barbakanem, a przed którym modlił się ponoć sam król Jan III Sobieski wyruszając na odsiecz Wiedniowi.

Barbakan w średniowieczu był budowlą praktycznie nie do zdobycia. Dziś w Europie tylko dwa miasta mogą poszczycić się zabytkami sztuki fortyfikacyjnej tej klasy: Kraków i francuskie Carcassone.  

Źródła:
M. Rożek, Urbs celeberrima. Przewodnik po zabytkach Krakowa, Kraków 2006.
K. Kaczmarczyk, Barbakan. Przewodnik, Kraków 2006
http://mhk.pl/oddzialy/mury_obronne
http://mhk.pl/oddzialy/barbakan

Autor: Ewa Rudnicka - przewodnik miejski po Krakowie